16-04-2016, 11:26
Mnie przeraziła postawa gapiów. Stali i patrzyli się co z tego wyniknie i do tego dopingowali jednemu lub drugiemu
łabędziu, zamiast spróbować je rozdzielić. Mogli chociażby zacząć czymś rzucać. Aż ten człowiek z łódki krzyknął aby
pomogli i wtedy dopiero udało się uratować tego łabędzia.
Chociaż w zasadzie, ten poszkodowany łabędź był intruzem, bo chciał walczyć z ojcem, który pilnowal
swojej partnerki i młodych, dlatego tamten walczył tak zaciekle, bo walczył o swoją rodzinę.
łabędziu, zamiast spróbować je rozdzielić. Mogli chociażby zacząć czymś rzucać. Aż ten człowiek z łódki krzyknął aby
pomogli i wtedy dopiero udało się uratować tego łabędzia.
Chociaż w zasadzie, ten poszkodowany łabędź był intruzem, bo chciał walczyć z ojcem, który pilnowal
swojej partnerki i młodych, dlatego tamten walczył tak zaciekle, bo walczył o swoją rodzinę.


