16-08-2014, 20:39
Wszechświat, w tym My, jako jego cząstka, jest procesem, który trwa bezustannie.
W pewnym momencie tego procesu narodziło się życie, które wciąż ewoluuje i zdobywa wciąż nowe obszary...
W zasadzie dla Ciebie, który to czytasz śmierć nie istnieje, Ci znajomi, którzy Ci pomarli żyją wciąż w twoim świecie, choć są nieco dalej...
Podobnie jak setki tych, którzy są prawdopodobnie żywi, tyle, że przebywają gdzieś indziej.
Tak zwani zmarli też przebywają gdzie indziej.
Ale z nimi, powiesz, można się komunikować.
Ze zmarłymi też można, są na to rozliczne sposoby...
Nieistnienie śmierci nie jest czymś nieprawdopodobnym, po prostu śmierć nie istnieje..
I tyle....
W pewnym momencie tego procesu narodziło się życie, które wciąż ewoluuje i zdobywa wciąż nowe obszary...
W zasadzie dla Ciebie, który to czytasz śmierć nie istnieje, Ci znajomi, którzy Ci pomarli żyją wciąż w twoim świecie, choć są nieco dalej...
Podobnie jak setki tych, którzy są prawdopodobnie żywi, tyle, że przebywają gdzieś indziej.
Tak zwani zmarli też przebywają gdzie indziej.
Ale z nimi, powiesz, można się komunikować.
Ze zmarłymi też można, są na to rozliczne sposoby...
Nieistnienie śmierci nie jest czymś nieprawdopodobnym, po prostu śmierć nie istnieje..
I tyle....
Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.


