28-03-2016, 11:02
Kiedyś spotkałem na drodze lochę z warchlakami.
Ze strachu zacząłem groźnie chrumchać i towarzystwo uciekło w popłochu.Widocznie poczuli sobie podobnego gada.
Nie życzę nikomu spotkania z łosiem w rui.Nie ustąpi i nogi za pas.
Ze strachu zacząłem groźnie chrumchać i towarzystwo uciekło w popłochu.Widocznie poczuli sobie podobnego gada.
Nie życzę nikomu spotkania z łosiem w rui.Nie ustąpi i nogi za pas.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


