16-03-2016, 11:56
Tu pojechali mało finezyjnie i może przy większej ilości zakupów by to przeszło. Na to liczyli.
Tyle że u nas takie praktyki też spotkałem. Padało jakieś głupie tłumaczenie i czasem ktoś machnął ręką i kupił.
Jak pomyśleć i poczytać o sposobach jakimi w wielkich sklepach manipulują klientami, sposobem ustawiania towaru, rzekomymi przecenami i wielu innymi to myślę ze smutkiem że jest to norma. Owszem trafiają się rodzynki, ale jak to w masie, trzeba ich szukać lub liczyć na przypadek.
Tyle że u nas takie praktyki też spotkałem. Padało jakieś głupie tłumaczenie i czasem ktoś machnął ręką i kupił.
Jak pomyśleć i poczytać o sposobach jakimi w wielkich sklepach manipulują klientami, sposobem ustawiania towaru, rzekomymi przecenami i wielu innymi to myślę ze smutkiem że jest to norma. Owszem trafiają się rodzynki, ale jak to w masie, trzeba ich szukać lub liczyć na przypadek.


