15-03-2016, 0:20
(12-03-2016, 8:48 )hogan napisał(a): Przyjęło się także, że jak komuś boli wątroba
Wątroba nie boli
Sama w sobie nie boli, gdyż nie jest unerwiona, więc nie ma czucia. Ból czuje "opakowanie" narządu, czyli torebka, która rozciąga się wraz z powiększającą się wątrobą i to torebka jest unerwiona a zwiększając swoje gabaryty styka się z innymi narządami, które na nią naciskają. Kwestią jest, co powoduje powiększanie wątroby a tym samym "rozpychanie" torebki? Nie zdajemy sobie tak naprawdę sprawy, że wątroba jest naszym filtrem i wszystko co jemy, co pijemy ONA najpierw analizuje 
Sama w sobie nie boli, gdyż nie jest unerwiona, więc nie ma czucia. Ból czuje "opakowanie" narządu, czyli torebka, która rozciąga się wraz z powiększającą się wątrobą i to torebka jest unerwiona a zwiększając swoje gabaryty styka się z innymi narządami, które na nią naciskają. Kwestią jest, co powoduje powiększanie wątroby a tym samym "rozpychanie" torebki? Nie zdajemy sobie tak naprawdę sprawy, że wątroba jest naszym filtrem i wszystko co jemy, co pijemy ONA najpierw analizuje 
To ONA prefabrykuje nasze żarełko, napoje i syntetyzuje do dalszej obróbki, więc przetwarza też wszelkie śmieci i toksyny. Żaden lek nie jest obojętny wątrobie, żaden alkohol.
Ja przepraszam, że się wymądrzam
ale to chyba wszyscy wiedzą, jakie zadanie ma wątroba, ja tylko przypominam
ale to chyba wszyscy wiedzą, jakie zadanie ma wątroba, ja tylko przypominam


