27-02-2016, 13:51
(27-02-2016, 11:28 )Amadea napisał(a): Bardzo bliscy mi ludzie należeli do Solidarności, byli w tym czasie w więzieniach i władze komunistyczne nie miały dla nich litości. Dlatego jeżeli masz wybiórcze informacje nie pisz, że to była sekta lub szajka.
Masz rację - nie powinno być podziałów..., no ale skoro przykład daje rząd, to o co chodzi - Polaków zaczął dzielić i nadal dzieli PIS
Nie wierzę w żadne wyrzuty sumienia żony Kiszczaka, a dlaczego niby Kiszczakowi "zależało, żeby je sprzedała" - czy Ty naprawdę wierzysz, że ta kobieta ma taką malutką kasę, że nie ma z czego czynszu i prądu zapłacić
Tylko nie pasuje mi Wałęsa do Bonda, który był super agentem - czyżby on też taki był - jeden, jedyny? A jezeli nie, to dlaczego były tam tylko jego akta, nikogo innego.
Skoro takich znałaś, to ok, Twoja sprawa, ja napisałam jakich ja znałam i jacy nie pozwalali wychodzić z terenu pracy a że my mieszkaliśmy na terenie tatka pracy, to chcieli do taty strzelać i wtedy on przeskoczył płot, bo jak później w domu powiedział: Przecież musiałem iść dzieciom po bułki na śniadanie!
Za szybko oceniasz i za szybko wyciągasz pochopne wnioski, warto abyś się nad tym zastanowiła i wzięła pod logikę i co Ci sumienie
podpowiada, czy Wałęsa jest winny czy nie.
I owszem, uważam, że Kiszczakowa nie należy do zamożnych, mieszka w bloku a meble to chyba jeszcze te, co ludzie
za komuny kupowali. Z pewnością się jej nie "przelewa".
Akta nie są tylko Wałęsy, była o tym mowa ale jasną jest rzeczą, że wpierw muszą wziąć się za papiery byłego prezydenta
aby oczyścić sytuację polityczną, bo w końcu to głowa państwa a zamieszana w taki incydent.
Potem wezmą się za innych.
Nie wiem skąd masz też taki wniosek, że rzekomo PiS dzieli Polaków. Ja nie czuję żadnego podziału od PiS- u.
Natomiast jak rządziło PO, to przecież od nich zaczęła się sprawa z Jaruzelskim a nie od PiS- u.
Myszko, Wałęsa jest winny jak na razie tego, że podpisywał się w owej teczce a jak to robił, to musiał być w SB.
A więc tu nie ma co udowadniać czy należał do SB czy nie, bo sprawa jest jasna. Niejasne jest jedynie to, co robił
w SB... czy faktycznie działał na dwa fronty czy może ktoś go przymusił a może nie zdawał sobie z tego sprawy, że
kiedyś wyjdzie na jaw, że podpisując się jako Bolek, nikt nie dojdzie prawdy. Może nawet nie wiedział, że u Kiszczaków
są owe teczki.
Myślę, że dlatego wcześniej nie zostały ujawnione teczki, bo mąż Kiszczakowej tego nie chciał ale że wiedział, że umiera, to
przekazał je żonie. A Ona zrobiła, to co zrobiła i słusznie.



