27-02-2016, 12:56
Logiczne i sprawiedliwe postępowanie, to najpierw powinno się zbadać prawdziwość dokumentów czyli poddać je badaniom, ekspertyzie grafologicznej, weryfikacji a dopiero upubliczniać...a nie od razu ujawniać...obecnie prezes IPN twierdzi, że dokumenty są autentyczne ale nie wiadomo czy prawdziwe i dopiero teraz będą poddane badaniom....autentyczne mogą być, bo są przez kogoś napisane, ale czy prawdziwe, czy niesfałszowane, to najpierw powinno się zbadać a nie odwrotnie....i nie chodzi mi jedynie o Wałęsę...wiem, że wysocy rangą funkcjonariusze SB posiadają w swoich domach podobne teczki na wielu ludzi tamtejszej opozycji i nie tylko, to jest ich zabezpieczenie na przyszłość....wystarczy wgłębić się w dociekania, książki, reportaże dziennikarzy śledczych...oni więcej wiedzą niż organa ścigania, bo działają bez obowiązujących te organa procedur, co o wiele szybciej doprowadza ich do prawdy...należy poczekać na wyniki badać prawdziwości dokumentów a potem można oferować wyroki...inaczej to można każdego zgnoić...i nie chodzi mi tylko o Wałęsę ale ogólnie o każdego człowieka.
Ciekawi mnie, dlaczego te dokumenty nie zostały wykorzystane, kiedy SB stawała na głowie, żeby przeszkodzić Wałęsie w przyznaniu Nagrody Nobla? albo, żeby skompromitować go w czasie, kiedy stał na czele ruchu solidarnościowego? był przeciwnikiem?...to jest wszystko niejasne do dzisiaj...dlatego powinno się najpierw zbadać jak było...może i był winien? ale trzeba udowodnić ponad wszelką wątpliwość a nie sugerować...nie zbadane dokumenty są sugestią a nie prawdą...IPN, powinno być instytucją stojącą na straży prawa i prawdy a nie instytucją działającą na podstawie sugestii....Wałęsa jest bufonem i zarozumialcem, ale nie oznacza to, że w/g niego należy tak postępować jak postąpiono...najpierw trzeba dociec prawdy jak faktycznie było.
Ciekawi mnie, dlaczego te dokumenty nie zostały wykorzystane, kiedy SB stawała na głowie, żeby przeszkodzić Wałęsie w przyznaniu Nagrody Nobla? albo, żeby skompromitować go w czasie, kiedy stał na czele ruchu solidarnościowego? był przeciwnikiem?...to jest wszystko niejasne do dzisiaj...dlatego powinno się najpierw zbadać jak było...może i był winien? ale trzeba udowodnić ponad wszelką wątpliwość a nie sugerować...nie zbadane dokumenty są sugestią a nie prawdą...IPN, powinno być instytucją stojącą na straży prawa i prawdy a nie instytucją działającą na podstawie sugestii....Wałęsa jest bufonem i zarozumialcem, ale nie oznacza to, że w/g niego należy tak postępować jak postąpiono...najpierw trzeba dociec prawdy jak faktycznie było.


