23-02-2016, 14:28
Może ktoś tu w końcu wyjaśni,te enigmatyczne winy agenta"Bolka"bo jakoś nie ogarniam skąd ta cała afera?
Znacie może,czy słyszeliście o osobach,które przez Wałęsę siedziały w więzieniu,zostały pobite czy zesłane na katorgę,bądź też straciły majątek?
Znam człowieka,który po linii solidarnościowej dochrapał się wysokiego stołka.A że zadzierał z byłymi działaczami PZPR,pogrzebano w archiwach IPN i też znaleziono jego agenturalną przeszłość.
Donosił o nieprawidłowej gospodarce materiałowej w zakładzie w którym pracował(znaczy się złodziei demaskował).
Ze stołka spadł z hukiem jako komunistyczny donosiciel,ale gdyby to ode mnie zależało-nagrodziłbym go.
Prawda jest taka,że wtedy szarpano o wszystko każdego.Miałem kilkanaście lat wtedy i też wezwano mnie na milicję na ciekawe przesłuchanie,które sprowadziło się do kilku niezwykle konstruktywnych pytań:
-czy kolega x ma rodzinę za granicą?
-czy kolega x rodzinę za granicą ma?
-czy za granicą rodzinę kolega x ma?
-czy rodzinę za granicą kolega x ma?
Tego x widziałem tylko raz na oczy i nie zamieniłem z nim jednego słowa.
Regularna komedia.
Znacie może,czy słyszeliście o osobach,które przez Wałęsę siedziały w więzieniu,zostały pobite czy zesłane na katorgę,bądź też straciły majątek?
Znam człowieka,który po linii solidarnościowej dochrapał się wysokiego stołka.A że zadzierał z byłymi działaczami PZPR,pogrzebano w archiwach IPN i też znaleziono jego agenturalną przeszłość.
Donosił o nieprawidłowej gospodarce materiałowej w zakładzie w którym pracował(znaczy się złodziei demaskował).
Ze stołka spadł z hukiem jako komunistyczny donosiciel,ale gdyby to ode mnie zależało-nagrodziłbym go.
Prawda jest taka,że wtedy szarpano o wszystko każdego.Miałem kilkanaście lat wtedy i też wezwano mnie na milicję na ciekawe przesłuchanie,które sprowadziło się do kilku niezwykle konstruktywnych pytań:
-czy kolega x ma rodzinę za granicą?
-czy kolega x rodzinę za granicą ma?
-czy za granicą rodzinę kolega x ma?
-czy rodzinę za granicą kolega x ma?
Tego x widziałem tylko raz na oczy i nie zamieniłem z nim jednego słowa.
Regularna komedia.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


