19-02-2016, 13:11
Gratko, dawniej miałam poglądy podobne do Twoich ale przez lata zaczęłam zgłębiać temat i doszłam do wręcz
szokujących "odkryć" jakich dokonali naukowcy z wielu krajów. Zdradzę tylko teraz, że wszyscy ze sobą współpracują
i ręka, rękę myje... ciut jak w polityce.
Krzysiu a po co mi prawnicy? Że co? Że oskarżą mnie o pomówienia? Bynajmniej, bo wszelkie dane posiadam, których
nikt wyprzeć się by nie mógł. Nie na darmo zdecydowałam się na opisanie wszystkiego szczegółowo.
Dodam jeszcze o jednym przypadku, gdy naukowcy chcieli przekonać swoją koleżankę po fachu, która w danej grupie
znalazła się nie przez przypadek, bo idąc jej tropem, odkryłam, że należy do tej samej rodziny, która za wszelką cenę chce
ukryć prawdę, czyli że nie pochodzimy od małp. Na jej szczęście, udało się jej wyrwać z tej grupy a dziś sama opowiada
o tym jak chcieli ją omamić pieniędzmi aby milczała. Opowiada też o tym jak kilku naukowców, głoszących podobne
poglądy jak jej, zginęło w dziwnych okolicznościach a to tylko jeden przypadek, ja znam takich dziesiątki i w każdym
przypadku można dojść, jakie mieli z sobą powiązania ale to już na grubsze dochodzenie się zakłada.
Mnie mogą jedynie zabić a ja śmierci się nie boję, bo niejednokrotnie stała przy moim boku ale jak by mnie zabili, to jestem
zabezpieczona pod tym względem i z dniem mojej śmierci, z pewnością świat ujrzy całą prawdę.
szokujących "odkryć" jakich dokonali naukowcy z wielu krajów. Zdradzę tylko teraz, że wszyscy ze sobą współpracują
i ręka, rękę myje... ciut jak w polityce.
Krzysiu a po co mi prawnicy? Że co? Że oskarżą mnie o pomówienia? Bynajmniej, bo wszelkie dane posiadam, których
nikt wyprzeć się by nie mógł. Nie na darmo zdecydowałam się na opisanie wszystkiego szczegółowo.
Dodam jeszcze o jednym przypadku, gdy naukowcy chcieli przekonać swoją koleżankę po fachu, która w danej grupie
znalazła się nie przez przypadek, bo idąc jej tropem, odkryłam, że należy do tej samej rodziny, która za wszelką cenę chce
ukryć prawdę, czyli że nie pochodzimy od małp. Na jej szczęście, udało się jej wyrwać z tej grupy a dziś sama opowiada
o tym jak chcieli ją omamić pieniędzmi aby milczała. Opowiada też o tym jak kilku naukowców, głoszących podobne
poglądy jak jej, zginęło w dziwnych okolicznościach a to tylko jeden przypadek, ja znam takich dziesiątki i w każdym
przypadku można dojść, jakie mieli z sobą powiązania ale to już na grubsze dochodzenie się zakłada.
Mnie mogą jedynie zabić a ja śmierci się nie boję, bo niejednokrotnie stała przy moim boku ale jak by mnie zabili, to jestem
zabezpieczona pod tym względem i z dniem mojej śmierci, z pewnością świat ujrzy całą prawdę.


