18-02-2016, 12:15
Trzeba wziąć też pod uwagę, że pornografia należy do chorób uzależnienia.
Informacja z neta: 6 mln użytkowników i 160 mln odsłon miesięcznie – popularność serwisu pornograficznego show(...) zdumiewa tylko niektórych. Seksuolodzy nie mają złudzeń – internet przyniósł nową erę pornografii. Rośnie liczba uzależnionych. Pornoholizm jest tragedią nie tylko dla osoby uzależnionej, ale i jego bliskich. Przez to uzależnienie rozpadają się związki, ludzie tracą pracę i mają zaburzenia psychiczne.
W 1994 r., jeszcze przed falą popularności internetu, ponad połowa Polaków deklarowała kontakt z treściami pornograficznymi. 63 proc. badanych uważało, że filmy i wydawnictwa pornograficzne są łatwo dostępne(badania CBOS ze stycznia 1994 roku).
Na terapię do doktora Ślósarza zgłasza się więcej uzależnionych niż jeszcze kilka lat temu. Więcej przychodzi też młodych osób. – Młodzi nie zgłaszają się z uzależnieniem od pornografii, ale są zaniepokojeni, bo się za dużo masturbują – wyjaśnia ekspert.
Ma to jednak związek z pornografią i jej dostępnością w sieci. Niewątpliwie to powód, dla którego jest coraz popularniejsza. Tym bardziej, że w internecie wiele treści jest dostępnych zupełnie bezpłatnie. Co gorsza, bez kontroli wieku użytkowników. Właśnie w dostępności pornografii dla coraz młodszych dr Depko widzi największe zagrożenie. – Młodsze pokolenie ma nieskrępowany dostęp do pornografii. Ciekawi ich to, szukają nowych doznań, a to szybsza droga do uzależnienia – przestrzega seksuolog.
W opinii Ślosarza, ludzie sięgają po pornografię, kiedy mają problem z budowaniem relacji. Ci, którzy pewność siebie i doświadczenie budują właśnie na pornografii, mają z kolei później problem z budowaniem relacji w rzeczywistości. – Starają się je tworzyć przez pryzmat filmów pornograficznych, a to nie wychodzi, bo przecież porno-rzeczywistość jest inna. Ludzie zdają sobie sprawę, że widząc Arnolda Schwarzeneggera, który w kilkadziesiąt sekund zabija 100 osób, oglądają science fiction. Nie pamiętają już o tym oglądając film porno, który też jest w pewnym sensie fikcją – dodaje socjolog kliniczny.
Informacja z neta: 6 mln użytkowników i 160 mln odsłon miesięcznie – popularność serwisu pornograficznego show(...) zdumiewa tylko niektórych. Seksuolodzy nie mają złudzeń – internet przyniósł nową erę pornografii. Rośnie liczba uzależnionych. Pornoholizm jest tragedią nie tylko dla osoby uzależnionej, ale i jego bliskich. Przez to uzależnienie rozpadają się związki, ludzie tracą pracę i mają zaburzenia psychiczne.
W 1994 r., jeszcze przed falą popularności internetu, ponad połowa Polaków deklarowała kontakt z treściami pornograficznymi. 63 proc. badanych uważało, że filmy i wydawnictwa pornograficzne są łatwo dostępne(badania CBOS ze stycznia 1994 roku).
Na terapię do doktora Ślósarza zgłasza się więcej uzależnionych niż jeszcze kilka lat temu. Więcej przychodzi też młodych osób. – Młodzi nie zgłaszają się z uzależnieniem od pornografii, ale są zaniepokojeni, bo się za dużo masturbują – wyjaśnia ekspert.
Ma to jednak związek z pornografią i jej dostępnością w sieci. Niewątpliwie to powód, dla którego jest coraz popularniejsza. Tym bardziej, że w internecie wiele treści jest dostępnych zupełnie bezpłatnie. Co gorsza, bez kontroli wieku użytkowników. Właśnie w dostępności pornografii dla coraz młodszych dr Depko widzi największe zagrożenie. – Młodsze pokolenie ma nieskrępowany dostęp do pornografii. Ciekawi ich to, szukają nowych doznań, a to szybsza droga do uzależnienia – przestrzega seksuolog.
Cytat:Niektóre objawy uzależnienia od pornografii:
– podwójne życie (drugie wirtualne)
– kompulsywne zachowania seksualne
– wydłużający się czas przeznaczony na pornografię
– poświęcenia ważnych spraw rodzinnych i zawodowych na rzecz pornografii
– bezskuteczne próby odcinania się od pornografii
– poszukiwanie coraz silniejszych doznań – mocniejszej pornografii
W opinii Ślosarza, ludzie sięgają po pornografię, kiedy mają problem z budowaniem relacji. Ci, którzy pewność siebie i doświadczenie budują właśnie na pornografii, mają z kolei później problem z budowaniem relacji w rzeczywistości. – Starają się je tworzyć przez pryzmat filmów pornograficznych, a to nie wychodzi, bo przecież porno-rzeczywistość jest inna. Ludzie zdają sobie sprawę, że widząc Arnolda Schwarzeneggera, który w kilkadziesiąt sekund zabija 100 osób, oglądają science fiction. Nie pamiętają już o tym oglądając film porno, który też jest w pewnym sensie fikcją – dodaje socjolog kliniczny.


