13-02-2016, 17:20
W ostatnich dniach, jak w ogóle udało się mi zdrzemnąć, bo o śnie to mogłam tylko pomarzyć, to śniłam włącznie sceny
jak z thrillera albo kryminału. A to ktoś mnie zabija albo włamuje się do mieszkania, zabijają Herona albo mnie czy nas razem.
Albo też, że daję "popalić" włamywaczom... najśmieszniejsze, że z tych przeżyć, zaczęłam rozmawiać we śnie, jak na
jawie, co mi nigdy wcześniej się nie zdarzyło. Czyli na to wygląda, że bardzo mocno przeżywam ostatni problem.
Dosłownie budziłam się od swojej sennej dyskusji z uniesionymi rękoma oznaczającymi gesty w gestykulacji.
jak z thrillera albo kryminału. A to ktoś mnie zabija albo włamuje się do mieszkania, zabijają Herona albo mnie czy nas razem.
Albo też, że daję "popalić" włamywaczom... najśmieszniejsze, że z tych przeżyć, zaczęłam rozmawiać we śnie, jak na
jawie, co mi nigdy wcześniej się nie zdarzyło. Czyli na to wygląda, że bardzo mocno przeżywam ostatni problem.
Dosłownie budziłam się od swojej sennej dyskusji z uniesionymi rękoma oznaczającymi gesty w gestykulacji.


