04-02-2016, 20:26
(03-02-2016, 20:15 )mysz napisał(a): ":Życie po życiu" czytałam i jeżeli faktycznie tak jest, to jest jakieś pocieszenie.
Chciałbym porozmawiać z tym Moody.Może in medias res tej książki właśnie jest taki.
W moich rozmowach z tymi,którzy się tym zajmują zawodowo,niczego takiego nie zauważyli
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


