24-01-2016, 7:05
A mi się dzisiaj śniło że z Hogan i drugą kumpelą wprowadzaliśmy się do jakiegoś nowego mieszkania na piętrze. Deski na schodach i w podłodze były tak przepróchniałe że w każdej chwili groziły pęknięciem i upadkiem w dół. Co chwila musiałem je przestrzegać żeby chodziły po legarach żeby nie spadły te kilka pięter w dół. Później była imprezka, dołączyła żonka... Było zabawnie i fajnie aż się obudziłem. Tyle ze snu ostatniego...


