22-01-2016, 14:16
Znów źle zadałam pytanie :lol:
Chodziło mi o to, że jak ktoś nas ratuje a nie jest zależne od nas, że jesteśmy narażeni na utratę swego życia, choćby podanie
ręki gdy ktoś spada w przepaść i przez co ratuje tę osobę a sam nie utrzyma się i spadnie.
Chodziło mi o to, że jak ktoś nas ratuje a nie jest zależne od nas, że jesteśmy narażeni na utratę swego życia, choćby podanie
ręki gdy ktoś spada w przepaść i przez co ratuje tę osobę a sam nie utrzyma się i spadnie.


