20-01-2016, 19:53
Z tym wracaniem dobra to różnie bywa...czasem wraca a czasem nie a czasem wraca z zupełnie niespodziewanej innej strony ale czy to można nazwać powrotem? może wróci gdzieś, kiedyś jak znajdziemy się po drugiej stronie tęczy? no nie wiem, nie zastanawiałam się nad powrotem dobra...jeżeli zdarzy mi się zrobić coś dobrego, to odruchowo albo z takiej potrzeby wewnętrznej a czy jakoś zrekompensuje się ono nie zastanawiam się nad tym...myślę, że w naturze ludzkiej jest zakodowana potrzeba czynienia dobra i ludzie je czynią w większym albo mniejszym stopniu...nawet złoczyńca dla jednych czyni zło ale ma kogoś dla kogo chce dobrze...taka ludzka natura, ma w sobie i zło i dobro i do człowieka należy co wybierze.


