20-01-2016, 0:37
Zaryzykuję stwierdzenie,że dobro (w sensie pomocy bezinteresownej) nie istnieje.
Zawsze jest dyktowane:
1.Egoizmem-hormony szczęścia
2.Próbą niwelowania własnych kompleksów-patrzcie,jaki jestem dobry!(bo to wszystko na co mnie stać)
3.Czynnikami naturalnymi-szerokie zagadnienie w obrębie danej grupy.
Czy to dobro zostanie oddane,zależy jakim człowiekiem jest ten,który dobro otrzymał.
To oczywiście tylko moje zdanie i nie wykluczam,że się mylę.
Zawsze jest dyktowane:
1.Egoizmem-hormony szczęścia
2.Próbą niwelowania własnych kompleksów-patrzcie,jaki jestem dobry!(bo to wszystko na co mnie stać)
3.Czynnikami naturalnymi-szerokie zagadnienie w obrębie danej grupy.
Czy to dobro zostanie oddane,zależy jakim człowiekiem jest ten,który dobro otrzymał.
To oczywiście tylko moje zdanie i nie wykluczam,że się mylę.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


