14-01-2016, 10:54
No niestety, w czasie gdy budzi się instynkt łowczy, nikt chyba nad psem nie zapanuje.
Z bloku po lewej, zawsze taki starszy pan, wypuszcza kota na podwórko.
On, czyli ten kot, okropnie się panoszy na osiedlu ale do czasu... w końcu.
Od niedawna, ma już respekt do psów, bo wcześniej atakował psy!
To z wczoraj, Heron tylko spuszczony ze smyczy, natychmiast udał się na łowy, na kota.
Biedak, zdążył na drzewo uciec... dobrze, że w ogóle zdążył i że dał radę wejść na drzewo, bo
to gruba klucha a nie kot.
Od teraz(z dzisiaj zauważyłam), jak widzi Herona nawet na smyczy, to zwiewa pod swoją klatkę. :zdziwienieke:
Z bloku po lewej, zawsze taki starszy pan, wypuszcza kota na podwórko.
On, czyli ten kot, okropnie się panoszy na osiedlu ale do czasu... w końcu.
Od niedawna, ma już respekt do psów, bo wcześniej atakował psy!
To z wczoraj, Heron tylko spuszczony ze smyczy, natychmiast udał się na łowy, na kota.
Biedak, zdążył na drzewo uciec... dobrze, że w ogóle zdążył i że dał radę wejść na drzewo, bo
to gruba klucha a nie kot.
Od teraz(z dzisiaj zauważyłam), jak widzi Herona nawet na smyczy, to zwiewa pod swoją klatkę. :zdziwienieke:
![[Obrazek: opplq0.jpg]](http://oi63.tinypic.com/opplq0.jpg)


