13-01-2016, 16:16
Tylko, że sam trener wypowiada się inaczej 
- Został Pan w Polsce przez problemy zdrowotne?
A.G: To nie są do końca problemy zdrowotne. Chodzi o przeprowadzenie szczegółowych badań. Mam za sobą poważną operację i w zasadzie nie miałem czasu na badania. Jestem pod opieką wybitnych fachowców, których opinia jest jednoznaczna. Tempo mojego życia jest bardzo duże. Od walki Tomka z Gomezem, przesiadam się z samolotu do samochodu i odwrotnie. Czas w kraju spędzam na organizacji swoich gal. Postanowiłem wraz ze swoimi doradcami medycznymi, że muszę zwolnić. W tej branży po tylu latach, z problemami zdrowotnymi, trzeba zwolnic tempo.
Planuje Pan zająć się czymś innym?
A.G: Absolutnie nie. Boks to moja pasja.

- Został Pan w Polsce przez problemy zdrowotne?
A.G: To nie są do końca problemy zdrowotne. Chodzi o przeprowadzenie szczegółowych badań. Mam za sobą poważną operację i w zasadzie nie miałem czasu na badania. Jestem pod opieką wybitnych fachowców, których opinia jest jednoznaczna. Tempo mojego życia jest bardzo duże. Od walki Tomka z Gomezem, przesiadam się z samolotu do samochodu i odwrotnie. Czas w kraju spędzam na organizacji swoich gal. Postanowiłem wraz ze swoimi doradcami medycznymi, że muszę zwolnić. W tej branży po tylu latach, z problemami zdrowotnymi, trzeba zwolnic tempo.
Planuje Pan zająć się czymś innym?
A.G: Absolutnie nie. Boks to moja pasja.


