09-01-2016, 0:22
Czasem zastanawiam się, dlaczego tak postępują i co z tego mają, jak odbierają dzieci biednym rodzinom.
Wiele dzieci cierpi nie z powodu biedy ale na przykład z powodu pijaństwa rodziców i nikt nie zwraca na to uwagi
albo zwracają uwagę, jak już wydarzy się coś złego. Nóż w kieszeni mi się otwiera jak widzę wieczorem rodziców
podchmielonych, wracających do domu z małymi dziećmi. Gdzie w normalnej rodzinie, w takich godzinach
dziecko po dobranocce i kolacji, smacznie śpi. I na to jakoś nikt nie zwraca uwagi a tam gdzie jest bieda, takich
sytuacji nie ma. Jest jedynie bieda a więc te pieniądze, powinni dać rodzicom tych odbieranych dzieci aby nie miały
biedy, bo co przeznaczają na domy dziecka czy rodzinę zastępczą i to jeszcze nie wiadomo jaką, tak jak i dom dziecka
niewiadome jakie, to rodzina w pełni zaznałaby szczęścia bez rozbijania. Bywają domy dziecka, gdzie dzieci są maltretowane.
Bywają rodziny zastępcze, gdzie dzieci wykorzystuje się do ciężkich prac lub występuje molestowanie seksualne, itd.
Wiele dzieci cierpi nie z powodu biedy ale na przykład z powodu pijaństwa rodziców i nikt nie zwraca na to uwagi
albo zwracają uwagę, jak już wydarzy się coś złego. Nóż w kieszeni mi się otwiera jak widzę wieczorem rodziców
podchmielonych, wracających do domu z małymi dziećmi. Gdzie w normalnej rodzinie, w takich godzinach
dziecko po dobranocce i kolacji, smacznie śpi. I na to jakoś nikt nie zwraca uwagi a tam gdzie jest bieda, takich
sytuacji nie ma. Jest jedynie bieda a więc te pieniądze, powinni dać rodzicom tych odbieranych dzieci aby nie miały
biedy, bo co przeznaczają na domy dziecka czy rodzinę zastępczą i to jeszcze nie wiadomo jaką, tak jak i dom dziecka
niewiadome jakie, to rodzina w pełni zaznałaby szczęścia bez rozbijania. Bywają domy dziecka, gdzie dzieci są maltretowane.
Bywają rodziny zastępcze, gdzie dzieci wykorzystuje się do ciężkich prac lub występuje molestowanie seksualne, itd.


