08-01-2016, 17:21
Marek Aureliusz powiedział:
"Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego zmienić nie jestem w stanie. Daj mi siłę, bym zmieniał to co zmienić mogę. I daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego".
Bardzo ważna jest umiejętność odróżnienia jedno od drugiego...najbardziej wkurza mnie jak tracę cierpliwość do spraw, których nie mogę zmienić chociaż staram się trzymać język za zębami i chyba w większości mi się udaje ale nie zawsze niestety...mam wielką cierpliwość do dzieci...do spraw prozaicznych, przyziemnych to chyba zależy od nastroju/humoru, biorę się do czegoś z zapałem...i nie skończę...ale jeżeli jakieś działanie potrzebuje zakończenia, to wystarczy mi cierpliwości, żeby skończyć z przymuszeniem samej siebie, bo tak trzeba....ogólnie, to moja cierpliwość jest różna, nie jestem z siebie zadowolona oceniając swoją cierpliwość czy niecierpliwość...taka tam huśtawka
a czasami
"Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego zmienić nie jestem w stanie. Daj mi siłę, bym zmieniał to co zmienić mogę. I daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego".
Bardzo ważna jest umiejętność odróżnienia jedno od drugiego...najbardziej wkurza mnie jak tracę cierpliwość do spraw, których nie mogę zmienić chociaż staram się trzymać język za zębami i chyba w większości mi się udaje ale nie zawsze niestety...mam wielką cierpliwość do dzieci...do spraw prozaicznych, przyziemnych to chyba zależy od nastroju/humoru, biorę się do czegoś z zapałem...i nie skończę...ale jeżeli jakieś działanie potrzebuje zakończenia, to wystarczy mi cierpliwości, żeby skończyć z przymuszeniem samej siebie, bo tak trzeba....ogólnie, to moja cierpliwość jest różna, nie jestem z siebie zadowolona oceniając swoją cierpliwość czy niecierpliwość...taka tam huśtawka

a czasami


