07-01-2016, 20:04
Z kosmologii wynika, że we wszechświecie jest tyle samo energii dodatniej
( dodatnia energia to energia ruchu) co i ujemnej.
Energia ujemna to energia potencjalna (np przyciągających sil grawitacyjnych , które trzymają we względnej stabilności uklad słoneczny, galaktyki, gromady galaktyk i wszelkie inne struktury we wszechświecie). Znane są jeszcze inne sily oprocz grawitacyjnej.
W sumie jak dodamy tę dodatnią energię kinetyczną do ujemnej, to wychodzi nam zero.Tu nasuwa się wniosek:
Jeżeli założymy, że świat był stworzony, to odbyło się to bez wydatku energetycznego ze strony stworcy.
Mógł więc świat powstać z niczego - powiedzą ateiśći,
lub, że Bóg mógł strworzyć świat z niczego- powiedzą teiści.
Taką podpowiedź może nauka ofiarować tworcom różnych doktryn religijnych.
I o tym pisze nie tylko Hawking. Hawking usiłuje spopularyzować tę wiedzę.
( dodatnia energia to energia ruchu) co i ujemnej.
Energia ujemna to energia potencjalna (np przyciągających sil grawitacyjnych , które trzymają we względnej stabilności uklad słoneczny, galaktyki, gromady galaktyk i wszelkie inne struktury we wszechświecie). Znane są jeszcze inne sily oprocz grawitacyjnej.
W sumie jak dodamy tę dodatnią energię kinetyczną do ujemnej, to wychodzi nam zero.Tu nasuwa się wniosek:
Jeżeli założymy, że świat był stworzony, to odbyło się to bez wydatku energetycznego ze strony stworcy.
Mógł więc świat powstać z niczego - powiedzą ateiśći,
lub, że Bóg mógł strworzyć świat z niczego- powiedzą teiści.
Taką podpowiedź może nauka ofiarować tworcom różnych doktryn religijnych.
I o tym pisze nie tylko Hawking. Hawking usiłuje spopularyzować tę wiedzę.
Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić <zhm>


