27-12-2015, 9:57
Co do samej zdrady, chyba wszyscy jesteśmy zgodni ale warto zastanowić się, jak w przyszłości my możemy z tego
skorzystać, tzn. Ci, co są w stałych związkach. Tak aby nie doszło do rozstania i aby zdążyć w porę uratować, to co zaczyna się walić.
Ani żona, ani mąż, nie powinni popadać w pracoholizm, nie powinni milczeć, tylko stale z sobą o wszystkim rozmawiać, powinni
myśleć o sobie jak o partnerach na dobre i na złe i o tym, że jak sami nie mamy ochoty na seks, to czasem warto jest
przekonać się choćby na małe igraszki, które zadowolą współpartnera. Jak też gdy sami mamy na seks, to należy także o tym mówić.
W końcu są to partnerzy a partnerzy ufają sobie bezgranicznie.
Jak załóżmy w cyrku na występach akrobatycznych, partnerzy, nie polegaliby na sobie, nie ufali i nie rozumieli się, to nie zawsze
w powietrzu udałoby się współpartnera złapać za rękę. To samo jest w związkach, jak zabraknie zaufania, polegania i zrozumienia, to
obydwoje runą z wielkiej wysokości na ziemię.
skorzystać, tzn. Ci, co są w stałych związkach. Tak aby nie doszło do rozstania i aby zdążyć w porę uratować, to co zaczyna się walić.
Ani żona, ani mąż, nie powinni popadać w pracoholizm, nie powinni milczeć, tylko stale z sobą o wszystkim rozmawiać, powinni
myśleć o sobie jak o partnerach na dobre i na złe i o tym, że jak sami nie mamy ochoty na seks, to czasem warto jest
przekonać się choćby na małe igraszki, które zadowolą współpartnera. Jak też gdy sami mamy na seks, to należy także o tym mówić.
W końcu są to partnerzy a partnerzy ufają sobie bezgranicznie.
Jak załóżmy w cyrku na występach akrobatycznych, partnerzy, nie polegaliby na sobie, nie ufali i nie rozumieli się, to nie zawsze
w powietrzu udałoby się współpartnera złapać za rękę. To samo jest w związkach, jak zabraknie zaufania, polegania i zrozumienia, to
obydwoje runą z wielkiej wysokości na ziemię.


