23-12-2015, 18:57
Domyślam się, że mąż o niczym nie wie... a jak tak właśnie jest, to ukatrupiłabym na Jego miejscu taką SZMATĘ!
Jest też druga strona medalu... wspomniałeś, że praca męża daje Mu satysfakcję, może to pracoholik i warto aby
skorzystał z porady psychologa a dzięki temu, ustabilizowałby pracę a przy okazji uratował małżeństwo. Czyli
jest też w tym i wina Jego.
Nie powinno do tego dojść, jeśli obydwoje wcześniej dobrze o tym pomyśleli, że coś dzieje się złego, skoro On
ucieka w pracę a Ona w ramiona kochanka.
Jest też druga strona medalu... wspomniałeś, że praca męża daje Mu satysfakcję, może to pracoholik i warto aby
skorzystał z porady psychologa a dzięki temu, ustabilizowałby pracę a przy okazji uratował małżeństwo. Czyli
jest też w tym i wina Jego.
Nie powinno do tego dojść, jeśli obydwoje wcześniej dobrze o tym pomyśleli, że coś dzieje się złego, skoro On
ucieka w pracę a Ona w ramiona kochanka.


