17-12-2015, 12:25
Gdy rozpoznam, że cala moja para idzie w gwizdek, to nawet jak wiem, że mam rację - odpuszczam.
Życie mnie przytępiło, więc odpuszczam z żalem, ale i z poczuciem - zrobilam co mogłam....
Dzialam dopóki uważam, że moje racje są najracniejsze, podparte moją i innych wiedzą i może przemowią, a jak przemówią, to coś z tego dobrego może wyniknąć.
Bywa, że przemówi racja adwersarza, a bywa i tak, że jedni o chlebie, drudzy o niebie i spór jest nierozstrzygalny bo brak płaszczyzny porozumienia. Tak jest w sporach religijnych i światopoglądowych.
Trzeba szanować stanowisko dyskutanta i kropka.Cholernie trudna sprawa, bo często staram się szanować coś, co jest dla mnie zupelnym nieporozumieniem....
Życie mnie przytępiło, więc odpuszczam z żalem, ale i z poczuciem - zrobilam co mogłam....
Dzialam dopóki uważam, że moje racje są najracniejsze, podparte moją i innych wiedzą i może przemowią, a jak przemówią, to coś z tego dobrego może wyniknąć.
Bywa, że przemówi racja adwersarza, a bywa i tak, że jedni o chlebie, drudzy o niebie i spór jest nierozstrzygalny bo brak płaszczyzny porozumienia. Tak jest w sporach religijnych i światopoglądowych.
Trzeba szanować stanowisko dyskutanta i kropka.Cholernie trudna sprawa, bo często staram się szanować coś, co jest dla mnie zupelnym nieporozumieniem....
Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić <zhm>


