15-12-2015, 15:33
(15-12-2015, 14:46 )hogan napisał(a): A jednak! Ale to była Seniorka, to miała prawo dominować.
Najdziwniejsze było to że Sabcia ( matka tych obecnych) oszczeniła się wcześniej i w pomieszczeniu co razem zajmowały. Ja zestresowany że jak przystało na dominatorkę Aza pożre szczenięta i szok. Nie dość że nie zrobiła krzywdy to po czasie przejęła opiekę. Wnosiła w pysku do pomieszczenia jak się porozłaziły. Prawdziwa babcia. Ale Aza szczeniła się w domu (dwa razy) i bawiliśmy się. Ja wynosiłem małe do pokoju na wersalkę, a ona potem przenosiła do kotłowni, dawnej łazienki. Jak zapomniałem o zabawie to mi przynosiła i czekała na dalszy ciąg. Jeszcze małe mógł mój ojciec wziąć, komu innemu by pewnie rękę odgryzła. Żona chciała pogłaskać tylko, dobrze że byłem w pobliżu. Nie wyglądało to ciekawie.
Siostra moich, (szwagrowi sprezentowałem), swojej córci zagryzła cały miot. W stadzie wolno mieć małe tylko przewodniczce.



