11-12-2015, 23:50
Lubię Święta Bożego Narodzenia. Tylko jest jedno ALE....
ludzie zapomnieli o tym co najważniejsze w tym święcie.
Biegają jak szaleni za prezentami, kupują takie ilości żywności, że na to puste miejsce przy stole, mogłyby z powodzeniem usiąść dwie - trzy osoby. Kupują sprzęt typu nowy telewizor, dywany itp , pewnie do tej pory żyli jak w epoce kamienia łupanego.
Cała ta szopka to jedno wielkie "zastaw się a postaw się". Więc pytanie, gdzie jest ten Duch Świąt Bożego Narodzenia?
Moim zdaniem go nie ma.
ludzie zapomnieli o tym co najważniejsze w tym święcie.
Biegają jak szaleni za prezentami, kupują takie ilości żywności, że na to puste miejsce przy stole, mogłyby z powodzeniem usiąść dwie - trzy osoby. Kupują sprzęt typu nowy telewizor, dywany itp , pewnie do tej pory żyli jak w epoce kamienia łupanego.
Cała ta szopka to jedno wielkie "zastaw się a postaw się". Więc pytanie, gdzie jest ten Duch Świąt Bożego Narodzenia?
Moim zdaniem go nie ma.
Radość życia to umiejętność delektowania się każdą , nawet najbardziej banalną chwilą.


