10-12-2015, 20:31
Żył kiedyś z nami pies Nikodem ( zdrobniale Nikuś), który był uważany za pełnoprawnego członka rodziny . Nikuś był niezwykle inteligentnym, deczko skundlonym foksterierem szorstkowłosym. Dużo rozmawialiśmy z nim, znal więc mnóstwo słów i rozumiał całe zdania. O tym mówi dr Trojan w drugiej części wykładu.
Nikuś sam jeździł autobusem ( gdy pilnie tego potrzebował), świetnie rozumial nasze stany emocjonalne, planował trasę dotarcia do kur, które widzial przez okno, w pociągu lubił patrzeć przez okno i reagowal na krajobraz np. pasące się krowy. Nikuś miał mnóstwo przyjaciół wśród dzieci z Nowego Miasta w Rzeszowie, należał nawet do podwórkowej drużyny piłkarskiej. Och długo by opowiadać. :th_to_clue:
Nikuś sam jeździł autobusem ( gdy pilnie tego potrzebował), świetnie rozumial nasze stany emocjonalne, planował trasę dotarcia do kur, które widzial przez okno, w pociągu lubił patrzeć przez okno i reagowal na krajobraz np. pasące się krowy. Nikuś miał mnóstwo przyjaciół wśród dzieci z Nowego Miasta w Rzeszowie, należał nawet do podwórkowej drużyny piłkarskiej. Och długo by opowiadać. :th_to_clue:
Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić <zhm>


