05-12-2015, 22:11
Dziękuję Gratko ale to zasługa jego rodziców ale nie przeczę, zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia, gdy go wiozłam
w zimę, zawiniętego w kocyk na rękach do domu. Ani drgnął, całą drogę przespał, tylko czasem otwierał oczka
aby mnie w brodę polizać.
w zimę, zawiniętego w kocyk na rękach do domu. Ani drgnął, całą drogę przespał, tylko czasem otwierał oczka
aby mnie w brodę polizać.


