05-12-2015, 21:07
I to prawda.Tak się akurat składa,że znam policjanta,który ubiegał się o pozwolenie na broń sportową i temat był bardzo trudny do przebrnięcia,dopóki nie zapisał się do koła łowieckiego co też nie jest proste.Trzeba mieć znajomego wprowadzającego.
Łowiectwo wcale go nie interesuje,ale musiał kilka lat udzielać się w nagonkach,budowie karmników itp.zanim załatwili go przychylnie.
Łowiectwo wcale go nie interesuje,ale musiał kilka lat udzielać się w nagonkach,budowie karmników itp.zanim załatwili go przychylnie.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


