03-12-2015, 18:29
Cały czas o tym piszę i uważam za mocny argument przeciwko metodzie in vitro, mianowicie to, że porzucone dzieci potrzebują więcej miłości.
I takiej oczekują od rodziców, którzy ich adoptują a której nie otrzymają, bo tacy rodzice wybiorą metodę in vitro.
Nie wiem co Ty miałaś na myśli pisząc o pieniądzach ale z wypowiedzi Robocika, jasno wynika, że chodziło o płacenie za in vitro, że
to będzie tylko dla bogaczy. Nie odnosiłam się z tą wypowiedzią akurat do Ciebie.
Natomiast co do rodzin zastępczych, to odpowiedziałam do Ciebie, że tak samo różne cyrki dzieją się tam, gdzie matką jest, matka biologiczna.
na to nie ma reguły i to nie jest żaden argument.
Po prostu, nie czytasz uważnie i wszystko podporządkowujesz niesłusznie, do swoich wypowiedzi.
Kończę dyskusję w tym temacie, bo nie widzę sensu powtarzania w kółko, że jest to metoda niemoralna i nietaktowna.
Jak też ogólnie zła przede wszystkim dla tych dzieci z tej metody. Nie miałabym czystego sumienia, jak przytaknęłabym
na takie hybrydy.
I takiej oczekują od rodziców, którzy ich adoptują a której nie otrzymają, bo tacy rodzice wybiorą metodę in vitro.
Nie wiem co Ty miałaś na myśli pisząc o pieniądzach ale z wypowiedzi Robocika, jasno wynika, że chodziło o płacenie za in vitro, że
to będzie tylko dla bogaczy. Nie odnosiłam się z tą wypowiedzią akurat do Ciebie.
Natomiast co do rodzin zastępczych, to odpowiedziałam do Ciebie, że tak samo różne cyrki dzieją się tam, gdzie matką jest, matka biologiczna.
na to nie ma reguły i to nie jest żaden argument.
Po prostu, nie czytasz uważnie i wszystko podporządkowujesz niesłusznie, do swoich wypowiedzi.

Kończę dyskusję w tym temacie, bo nie widzę sensu powtarzania w kółko, że jest to metoda niemoralna i nietaktowna.
Jak też ogólnie zła przede wszystkim dla tych dzieci z tej metody. Nie miałabym czystego sumienia, jak przytaknęłabym
na takie hybrydy.


