03-12-2015, 16:06
Co by tu jeszcze dorzucić...
Jestem zdecydowanie za in-vitro.
Niektórzy obawiają się,że ta metoda może w przyszłości doprowadzić to tworzenia chimer człowieka z innymi gatunkami,ale spokojna głowa.Nie wydaje mi się to możliwe kiedykolwiek,tak że aspektów moralnych przeciw nie widzę.
A że kosztuje?Jakie były koszty chorób zakaźnych do czasów Alexandra Fleminga,Ludwika Pasteura i im podobnych?Gdyby byli ubodzy i nie stać by ich było na prowadzenie badań nadal marli byśmy jak muchy na powiedzmy ospę.
Myślę,że in-vitro to kolejny milowy krok nauki we właściwym kierunku.
Jestem zdecydowanie za in-vitro.
Niektórzy obawiają się,że ta metoda może w przyszłości doprowadzić to tworzenia chimer człowieka z innymi gatunkami,ale spokojna głowa.Nie wydaje mi się to możliwe kiedykolwiek,tak że aspektów moralnych przeciw nie widzę.
A że kosztuje?Jakie były koszty chorób zakaźnych do czasów Alexandra Fleminga,Ludwika Pasteura i im podobnych?Gdyby byli ubodzy i nie stać by ich było na prowadzenie badań nadal marli byśmy jak muchy na powiedzmy ospę.
Myślę,że in-vitro to kolejny milowy krok nauki we właściwym kierunku.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


