01-12-2015, 13:17
Jak o mnie chodzi, to nie lubię bawić się w Boga, bo to On jest od dawania i zabierania życia.
To prawda, że morderca nie ma skrupułów jak morduje, prawdą też jest, że należy się mu jak
najsurowsza kara ale on też na przykład ma matkę, która cierpi. Z pewnością nie chciała takiego syna.
Może nawet sama życzyła mu śmierci za to co zrobił... tego nie wiem ale staram się wczuć w całą tę
sytuację i rozważam to pod każdym kątem. Nie tylko samego mordercy ale też to, co taki morderca
zostawi po sobie. W sensie takim, kto ucierpi po jego śmierci a komu będzie jego śmierć na rękę.
I tu słusznie Robocik zauważył, pożytek społeczny bardziej był by na miejscu niż kara śmierci ale
istnieje i druga strona medalu... czy taki zwyrodnialec(bo nie każdy) nadawałby się do jakiekolwiek pracy?
W sumie to jest temat rzeka, bo zawsze będzie "za" i "przeciw".
Nie jestem zwolenniczką mordowania ale i karania śmiercią też nie. Nie jestem też po stronie mordercy ale
po stronie jakiejkolwiek śmierci, też nie.
To prawda, że morderca nie ma skrupułów jak morduje, prawdą też jest, że należy się mu jak
najsurowsza kara ale on też na przykład ma matkę, która cierpi. Z pewnością nie chciała takiego syna.
Może nawet sama życzyła mu śmierci za to co zrobił... tego nie wiem ale staram się wczuć w całą tę
sytuację i rozważam to pod każdym kątem. Nie tylko samego mordercy ale też to, co taki morderca
zostawi po sobie. W sensie takim, kto ucierpi po jego śmierci a komu będzie jego śmierć na rękę.
I tu słusznie Robocik zauważył, pożytek społeczny bardziej był by na miejscu niż kara śmierci ale
istnieje i druga strona medalu... czy taki zwyrodnialec(bo nie każdy) nadawałby się do jakiekolwiek pracy?
W sumie to jest temat rzeka, bo zawsze będzie "za" i "przeciw".
Nie jestem zwolenniczką mordowania ale i karania śmiercią też nie. Nie jestem też po stronie mordercy ale
po stronie jakiejkolwiek śmierci, też nie.


