28-11-2015, 13:13
Przepraszam że tek post po poście ale to jest coś w rodzaju cytatu z innego forum więc wklejam tak jak tam było pisane (a nie jednym ciągiem bo brak czasu).
----------
Już nigdy (chyba) nie wyjadę w ciemno. Fakt że byliśmy zbyt wcześnie... Jednak nie lubie dobijać się do czyjeś sypialni z zapytaniem o nocleg... Za rano jednak dotarliśmy.
Łażąc od drzw ido drzwi, zniechęceni trafiamy na nasze miejsce.
Szef nas ciągnie do pokoju i nie odpowiada na nasze pytanie o cenę.
Pokazuje elektryczne żaluzje i inne gadżety. Pytam się człowieka o cenę i mówię mu że mnie nie stać płacić 100 euro za dobę.Pooglądaliśmy sobie apartament i fajnie. Do żony mówię że wreszcie wszystko pokazał i idziemy dalej szukać kwatery.
I kurna co?... Pierdyknął 50 euro za dobę... Noż jak nie wziąć? Kurna sypialnia, salon, balkon z widokiem na morze, łazienka, kuchnia, ze 100 metrów do plaży...
Jezu, nie wiedziałem że mam takiego farta... Kurna szczęściarz jestem. W czepku urodzony...
AAAAAAAAAAAAAA!!!!! Zaraz, zaraz... Żona obok była... To Jej urok osobisty zbił cenę o 50%.
O ja naiwny
----------
Już nigdy (chyba) nie wyjadę w ciemno. Fakt że byliśmy zbyt wcześnie... Jednak nie lubie dobijać się do czyjeś sypialni z zapytaniem o nocleg... Za rano jednak dotarliśmy.
Łażąc od drzw ido drzwi, zniechęceni trafiamy na nasze miejsce.
Szef nas ciągnie do pokoju i nie odpowiada na nasze pytanie o cenę.
Pokazuje elektryczne żaluzje i inne gadżety. Pytam się człowieka o cenę i mówię mu że mnie nie stać płacić 100 euro za dobę.Pooglądaliśmy sobie apartament i fajnie. Do żony mówię że wreszcie wszystko pokazał i idziemy dalej szukać kwatery.
I kurna co?... Pierdyknął 50 euro za dobę... Noż jak nie wziąć? Kurna sypialnia, salon, balkon z widokiem na morze, łazienka, kuchnia, ze 100 metrów do plaży...
Jezu, nie wiedziałem że mam takiego farta... Kurna szczęściarz jestem. W czepku urodzony...
AAAAAAAAAAAAAA!!!!! Zaraz, zaraz... Żona obok była... To Jej urok osobisty zbił cenę o 50%.
O ja naiwny


