28-11-2015, 13:03
Jest ok... Ruszam Holandii do domu... Do urlopu... Wracam do domu wolnym tempem z bananem na twarzy. "Banan" zajmuje dwa pasy na autostradzie ale nie wnikam i tnę dzidę na chatę... Przed oczami plaża, bikini, topless...
Ups... zapędziłem się trochę w marzeniach...
Ałaaa, za kilka literek w necie od razu patelnią po głowie?!!!
Ups... zapędziłem się trochę w marzeniach...
Ałaaa, za kilka literek w necie od razu patelnią po głowie?!!!


