20-11-2015, 17:25
Otóż to. Była walka o stołki i wygrała jedna opcja. Za jakiś czas będą myśleć jak utrzymać tą tonącą łódkę na wodzie. Będą zatykać dziury żeby nie utonęła i im się to uda. Później przekażą łódkę innym wioślarzom i tak w kółko.
Grunt że Polska pomalutku zmienia się na lepsze. I mimo że politycy wiele potrafią zepsuć to machina działa i nie sprintem ale truchcikiem idziemy jednak do przodu.
Grunt że Polska pomalutku zmienia się na lepsze. I mimo że politycy wiele potrafią zepsuć to machina działa i nie sprintem ale truchcikiem idziemy jednak do przodu.


