14-11-2015, 19:50
(14-11-2015, 19:13 )Athena napisał(a): Zaskoczenia nie ma to było kwestia czasu i miejsca gdzie pozabijają niewinnych ludzi ....
A gdzie się podziewaja forumowicze co tak stanowczo bronili imigrantow islamskich ?
Nadal uważacie ze Europe powinni zalewac "rodziny" (czyt: byki w wieku poborowym) islamistow ?
Cześć Athena
Poczułam się wywołana do odpowiedzi, chociaż nie "zażarcie ich broniłam" ale chciałam pokazać obie strony problemu.
Odkąd zaczęła się ta olbrzymia "wędrówka ludów" ludzie podzielili się na dwie grupy - jedni widzą w każdym Arabie potencjalnego terrorystę i gwałciciela, a drudzy podają powody humanitarne, dla których powinniśmy ich przyjąć. Jest jeszcze trzecia grupa obserwatorów - ludzi, do których ja należę, którzy uważają, że nie można przed wszystkimi otworzyć granice, ani nie można wszystkich wpuścić. Zanim dotrą w głąb Europy powinni być dokładnie sprawdzeni i połowa z nich, jak nie więcej nie powinno tu się znaleźć. Powstaje tylko pytanie - gdzie i kto ma to robić?
W tej chwili wszyscy będą kojarzyć ten atak terrorystyczny z imigrantami i automatycznie będzie rosła niechęć (i tak już dostatecznie podsycana) do tych ludzi, a przecież nie można pokazać palcem - to ten, czy tamten człowiek - znowu będzie sie traktowało wszystkich, jako ogół i wszystkich eliminowało. Niewykluczone, a bardzo prawdopodobne, że zaczną się coraz większe akty agresji ze strony mieszkańców Europy, którzy poczują się bezkarni i w imię "uwolnienia" od islamu też będą zabijać.
Podobnie było 30 lat temu na Zachodzie, widząc człowieka mówiącego po polsku, mieszkaniec zachodniego państwa kojarzył tylko ze złodziejem i pijakiem - musiało sporo czasu upłynąć, żeby inni Polacy swoja pracą i zachowaniem pokazali, że nie można wszystkich traktować ogólnie.
Już kiedyś tu pisałam, ze w Polsce jest ponad 80% katolików (nie chce mi sie wracać do dokładnych danych), pytam więc, jak człowiek - katolik moze w ten sposób mówić i żądać takiego, a nie innego traktowania tych ludzi. Pierwsza i najważniejsza w tej wierze jest miłość do Boga i drugiego człowieka - jak w tym kontekście wyglada wiara katolicka w stosunku do obcych? Czy katolik może z czystym sumieniem powiedzieć, że nim jest jednocześnie znieważając innego człowieka?
Nie mam tak na 100% wyrobionego zdania, bo z jednej strony zasady humanitarne, a z drugiej strach przed przemocą i innością. Z pewnością nie można ich wszystkich przyjąć, tak jak nie można ich wszystkich wyeliminować.
Filip napisał(a):Ja tylko chciałbym zwrócić uwagę, że ten koszmar, to tylko namiastka tego co spotyka ludzi w Iraku i Syrii. Ale o tym się nie mówi w mediach.
Dzisiaj słyszałam wypowiedź jednego z byłych antyterrorystów - Dziewulskiego, że człowiek, który tam nie był, nie jest w stanie wyobrazić sobie, jakie tam jest piekło, że nie zmniejszając roli tragedii, oni to mają na co dzień. Masz rację Filipie - o tym sie nie mówi.


