08-11-2015, 10:39
hogan napisał(a):Oj Jimmy, bywałam choćby w niemieckich szpitalach, to mogę potwierdzić, że tam za szpitale płaci się ogromne sumy.
Nawet za samą wizytę u lekarza można nieźle zabulić. Nie zapomnę jak zwichnęłam kostkę, to dali mnie na prześwietnie
i receptę na maść i to wszystko. A jak tego mało, to nie tę stronę kostki mi zrobili na zdjęciu i trzeba było powtórzyć.
Ale i tak musiałam zapłacić za dwa zdjęcia, czyli tez za ich pomyłkę. A razem koszt tej wizyty był na 250 marek(wtedy jeszcze
marki były anie euro), czyli około 500 naszych złotych.
Mimo jednak ceny, tysiąc razy wolałabym ich obsługę i podejście do pacjenta niż naszą w Polsce.
Też bywałam w niemieckich klinikach i płaci się tam - jeżeli się jest ubezpieczony w kasie chorych, bo nie wiem, jak jest, gdy ktoś ma swoje prywatne ubezpieczenie - 10 Eu za każdy dzień, tak samo jest z sanatoriami. Płaci się za 30 dni, a każdy następny jest już za darmo. Wiem, że wielu Niemców leczy sie w Polsce u lekarzy specjalistów, czy dentystów, bo niemieckie kasy oddają pieniądze wydane w Polsce, chociaż często nie 100%. Do niemieckich specjalistów, czy na badania można też bardzo długo czekać. Kilka lat temu powstały prywatne recepty, za które płaci się 100% leki są drogie i wiem, że jeżeli Polacy mogą, to jeżdżą po leki do Polski.


