28-10-2015, 10:42
(27-10-2015, 23:51 )hogan napisał(a): No ale nadal nie mam odpowiedzi...![]()
piszesz o tym, o czym wcześniej napisałam, czyli o sytuacjach gdzie nie ma możliwości umycia się.
A co z tym, jak ktoś MA MOŻLIWOŚĆ umycia się a mimo wszystko nie czyni tego przed modlitwą?
Hogan..Teraz, to ja nie rozumiem.. Czy chodzi Ci, o rytuał? Jeżeli jest to miejsce wielbienia Boga, tak jak w przypadku Sali Królestwa ŚJ, to jest zupełnie oczywistą sprawą, że należy się odpowiednio przygotować. Należy odnosić się z szacunkiem do tego co jest nakazem W innym przypadku ważą okoliczności. Nie wykonujemy czynności rytualnych, wynikających z jakiejś tradycji. Jezus takie podejście zganił. W Biblii też nie znajdziesz takich bezpośrednich, ani posrednich wskazówek, co do osobistych modlitw. Wielbienie Boga w miejscu przeznaczonym do tego, po przez regularne spotykanie się, to już zupełnie inna sprawa:"Trzymajmy się mocno publicznego oznajmiania naszej nadziei,+ bez wahania,+ bo wierny+ jest ten, który obiecał. 24 I zważajmy jedni na drugich, żeby się pobudzać+ do miłości i do szlachetnych uczynków,+ 25 nie opuszczając naszych wspólnych zebrań,+ jak to niektórzy mają w zwyczaju, ale zachęcając+ się nawzajem, i to tym bardziej, gdy widzicie przybliżanie się dnia"(Hebrajczyków 10:23-25).
Niechlujny wygląd, byłby wyrazem braku szacunku, dla samego Boga, Władcy całego Wszechświata. Chcąc coś uzyskać od świeckiego urzędnika postawionego na urzędzie, raczej tez nie wybierzesz się do miejsca jego urzędowania, w niechlujnym stanie. Gdyby jednak sytuacja miała miejsce gdzieś, gdzie spotkacie się przy okazji-w czasie pracy, podróży, bądź spaceru i urzędnik chetnie chciałby z Toba rozmawiać, to co zrobisz? Każesz mu zaczekać, a sama pójdziesz się wykompać i wystroić? No pomyśl sama Hogan...


