27-10-2015, 23:38
(27-10-2015, 23:31 )hogan napisał(a): A więc to też jest niesprawiedliwe, bo dlaczego ma cierpieć osoba niewinnie porzucona?
Chodzi mi o to, że nie byłoby zdrady i jedno z partnerów by nie umarło ale na przykład mąż czy żona, odeszłoby, bo
uznałoby, że chce żyć sam/a. I co wtedy ma zrobić osoba, która została porzucona?
Takie są wymagania Boże Hogan. W jednej z biblijnych Ksiąg czytamy:On bowiem znienawidził rozwody”+ — rzekł Jehowa, Bóg Izraela; „i tego, kto swą szatę pokrył przemocą”+ — rzekł Jehowa Zastępów. „Strzeżcie się więc, jeśli chodzi o waszego ducha, i nie postępujcie zdradziecko.(Malachiasza 2:16)
Przestrzegający zasad, nie muszą się trwożyć. Tak to wygląda jednak z punktu biblijnego. Czy Bóg jest niesprawidliwy, czy człowiek nieprawy kiedy przestępuje prawo Jehowy swego Boga. On che, aby ludzie byli szczęśliwi, to ludzie pozbawiają się tego szczęścia, bo Go nie słuchają.
Nie umiem się odnaleźć na tym forum Hogan. Chę pogrubić napisy, to zmieniają kolor, chę zaznaczyć, to znowu inne chece....Tragedia.



