27-10-2015, 23:30
Widzę, że rośnie zainteresowanie biblią na tym forum. Owszem, biblia kładzie nacisk, zarówno na czystość duchową jak i fizyczną. Na przykład kapłani usługujący w świątyni, nie mogliby wejść do miejsca oznaczonego jako święte, choćby będąc spoconym. Dlatego miedzy innymi, mieli szaty wykonane z lnianego materiału. Każdy Izraelita, musiał być zaopatrzony w kołek drewniany, który służył mu do wykopania dołka, przed wypróżnieniem się. Bóg przywiązuje ogromną wagę, do chigieny. Są jednak wyjątkowe sytuacje, w których na przykład przed jedzeniem, nie wszedzie można bylo znaleźć, stosowne miejsce choćby nawet aby obmyć dłonie. Faryzeusze z czasów Jezusa mieli przesadną tradycję umywania rąk aż do łokci, przed spożyciem posiłku. Kiedy pewnego razu Jezus, wraz ze swoimi uczniami, przechodził obok pola, gdzie rosło zboże, uczniowie zmęczeni i glodni, zrywali kłosy zboża i jedli. Kiedy ujżeli to owi Faryzeusze, zaczeli ganić Ten czyn i pytali Jezusa, dlaczego pozwala im na to, aby jedli, zanim się umyją. Jezus wtedy odpowiedział im, ze nie kala człowieka to, co wchodzi do ust, ale to, co z nich wychodzi. Kwestia modlitwy...O chigienę mamy dbać i to z oczywistych powodów, nie ze wględu na tradycję, ale czy byłoby rozsądne miemać, że kiedy nie mamy możliwości, doprowadzić się do porządku w danym momencie, to Stwórca człowieka, nie przyjmie jego słów, które płyną z głębi serca, a nie ze spoconego buta, czy nie umytych rąk? Dla Boga w takich chwilach, liczy się to, czy modlitwa jest szczera i zgodna zJego woląlą. Takich modlitw Bóg zawsze wysłuchuje. Psalmista Dawid modląc się do Boga, powiedział. Ty Boże nie wzgardzisz modlitwą serca skruszonego. Cytaty wersetów w innym czasie podam.


