25-10-2015, 17:22
Jak się w tej Syrii tłuką wszyscy ze wszystkimi i często nie odróżniając kto jest kto....to tak sobie kombinuję, że zamiast tak się walić niemalże na oślep, to gdyby stworzyli wspólny front Rosja, koalicja zachodnio-arabska wespół z prezydentem tego kraju i wspólnie by uderzyli na ISIS, to roznieśliby je w puch a dopiero potem mogliby nacisnąć na prezydenta Syrii, żeby złagodził reżim i dogadał się z opozycją...tym sposobem może skończyłaby się wojna?...albo zachód i Rosja gdyby się wycofali i zostawili Arabów i niech się tłuką między sobą, tylko że tam każdy chce rządzić, to tłukliby się w nieskończoność albo ISIS by zapanowało w Syrii, to tragiczna sytuacja i wojna rozszerzyłaby się ...a tak ogólnie śledząc wydarzenia w krajach arabskich, to nasuwa się wniosek, że tam gdzie były reżimy, to panował względny spokój, natomiast tam, gdzie obalono je panuje anarchia, chaos i wojny...może taka ich mentalność?
A dalsze takie spostrzeżenie, że teraz ani zachód ani Rosja nie wycofają się, bo chcą poszerzyć strefy swoich wpływów....i jakie najlepsze wyjście?
A dalsze takie spostrzeżenie, że teraz ani zachód ani Rosja nie wycofają się, bo chcą poszerzyć strefy swoich wpływów....i jakie najlepsze wyjście?


