23-10-2015, 16:49
Wracając do tematu.
Pozwolę sobie zauważyć,że kanibalizm wśród ssaków jest niezwykle rzadki i w zasadzie dotyczy tylko warunków ekstremalnych o których już pisaliście.Trudno w przypadku zwierząt polemizować o czymś na kształt moralności.
Chodzi tu o choroby i pasożyty nabywane drogą kanibalizmu i awersja do tego procederu wykształciła się instynktownie.
A jeżeli czegoś nie da się wyjaśnić sensownie a jest destruktywnym, podciąga się pod moralność jak np. kazirodztwo.
Pozwolę sobie zauważyć,że kanibalizm wśród ssaków jest niezwykle rzadki i w zasadzie dotyczy tylko warunków ekstremalnych o których już pisaliście.Trudno w przypadku zwierząt polemizować o czymś na kształt moralności.
Chodzi tu o choroby i pasożyty nabywane drogą kanibalizmu i awersja do tego procederu wykształciła się instynktownie.
A jeżeli czegoś nie da się wyjaśnić sensownie a jest destruktywnym, podciąga się pod moralność jak np. kazirodztwo.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


