21-10-2015, 13:22
Tak naprawdę to z każdego etapu życia mam rudych znajomych: jeszcze ze szkoły koleżanka z klasy do dzisiaj mamy kontakt, z internatu 3 osoby rude, z dorosłego życia to pracowałam biurko w biurko z rudą koleżanką, było super, w drugiej pracy też z rudą...na nikogo nie mogę niczego negatywnego powiedzieć...ponadto miałam 2 rude koty, jeden to dopiero był gieroj, który psy ganiał, miałam 1 rudego psa, 1 rudą świnkę morską, rude kury, rude krowy swego czasu...na rude zwierzęta też nie mogę narzekać
...nawet lubię jesień w rudych odcieniach, kiedy świeci słońce :lol:
o wredności rudych to przesąd, tak jak o głupich blondynkach
...nawet lubię jesień w rudych odcieniach, kiedy świeci słońce :lol:o wredności rudych to przesąd, tak jak o głupich blondynkach


