19-10-2015, 4:12
Mnie nie drażnią jakieś naleciałości gwarowe...ale drażni mnie wszechobecne, modne słowo określające coś fajnego "zajebiście" zwłaszcza w publicznych wypowiedziach i w TV, normalnie cholera mnie bierze, bo jeszcze trochę takiej "edukacji" i dzieciaki zapomną normalnych słów a widzę to po moich wnukach...wnuczek 8 lat, żeby wyrazić nad czymś swój zachwyt, pyta mnie czy może powiedzieć brzydnie słowo, bo inaczej się nie da, mówię nie a on na to, że ta piosenka jest zajebista, przecież babciu inaczej nie da się tego określić...a wnusia 3 lata powtarza: jebista babciu, jebista...i jak ma nie powtarzać, kiedy w TV wszelkie "sławy", które dzieci naśladują wyrażają się takim językiem...jakoś nie mogę tego słuchać nie mówiąc już o przeklinaniu...drażni mnie to...ale ja nie jestem modna i nie idę z duchem czasów a to takie modne i na czasie dzisiaj :wrzeszcz:


