18-10-2015, 23:01
Podczas rozmowy zwyczajnej zdarzają się słowa,wyrazy,które działają na nerwy.
Nie chodzi o jakieś wulgaryzmy czy gramatykę i ortografię.
Czy coś Was zirytować potrafi?Już popełniłem błąd.
Czasem są to naleciałości dialektyczne,albo zwyczajnie gwarowe.
Jakoś nie pasuje mi,,przyszłeś",,,burtnik" ,,wziunć" ?
Nie chodzi o jakieś wulgaryzmy czy gramatykę i ortografię.
Czy coś Was zirytować potrafi?Już popełniłem błąd.
Czasem są to naleciałości dialektyczne,albo zwyczajnie gwarowe.
Jakoś nie pasuje mi,,przyszłeś",,,burtnik" ,,wziunć" ?
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


