18-10-2015, 19:58
Na ogół nie idę w zaparte, bo i po co?...normalnie odpuszczam...no chyba że trzeba coś konkretnie zrobić i wiem jak, to nie odpuszczę...ale jeżeli chodzi o samą dyskusję, to odpuszczam, upieranie się przy swoim w nieskończoność nie ma sensu, bo można tak przerzucać się w nieskończoność argumentami i co z tego wyniknie? ano nic, jedynie może dojść do kłótni a tego nie lubię...więc odpuszcza wiedząc swoje i staram się nie podejmować tematu w kółko, bo i po co? nie widzę w takim nieproduktywnym przekonywaniu się sensu...ale jeżeli chodzi o konkretną pracę, wykonanie to warto postawić na swoim, jeżeli jest się przekonanym o słuszności...no chyba, że ktoś mnie przekona o swojej słuszności, to warto coś wykonać w/g czyjegoś planu, jeżeli jest lepszy...a dyskusyjnie to nie upieram się i nie drążę tematu


