17-10-2015, 23:51
(17-10-2015, 22:19 )Jimmy napisał(a): A są na to dowody ?
Tak, są i je przytaczam

Informacja o stanie wojny z Japonią znalazła się w Dzienniku Ustaw RP z 20 grudnia 1941 r.: „Na podstawie art. 12, lit. f) ustawy konstytucyjnej stanowię na wniosek Rady Ministrów, że Rzeczpospolita Polska znajduje się począwszy od dnia 11 grudnia 1941 r., w stanie wojny z Imperium Japońskim”. Co ciekawe, z formalnego punktu widzenia wojna polsko-japońska trwała wyjątkowo długo, bo aż do 1957 roku. Była to prawdopodobnie najdłuższa wojna, podczas której nie doszło do ani jednego starcia [1]
Japonia jednak nie przyjęła wojny wypowiedzianej przez Rząd RP na uchodźstwie. Ówczesny premier Japonii − Hideki Tōjō − skomentował ten fakt w sposób następujący: Wyzwania Polaków nie przyjmujemy. Polacy, bijąc się o swoją wolność, wypowiedzieli nam wojnę pod presją Wielkiej Brytanii. Mamy tu więc dwa ewenementy na raz. Nie dość, że Polska wypowiedziała jedyną wojnę w całym stuleciu, to jeszcze wojna ta nie została przyjęta, co w stosunkach międzynarodowych raczej się nie zdarza [2]
Warto nadmienić, że jak na wrogie państwa, Polska i Japonia utrzymywały nadzwyczaj dobre stosunki. Polska ambasada funkcjonowała w Tokio aż do października 1941 i została zamknięta dopiero na skutek wyraźnych nacisków Niemiec. Współpraca wywiadów, skierowana głównie przeciwko Związkowi Radzieckiemu, funkcjonowała nawet po wejściu państw w stan wojny [3].
8 lutego 1957 roku, polski wiceminister spraw zagranicznych Józef Winiewicz, i ambasador Japonii przy ONZ Kase Toshikazu, podpisali układ o przywróceniu normalnych stosunków pomiędzy Polską Rzeczpospolitą Ludową, a Japonią. Najdziwniejsza wojna, jaką kiedykolwiek rozpoczęła Polska, oficjalnie dobiegła końca [4]


