09-08-2014, 15:24
Jerzy Nowosielski o wierze, herezji i polskiej pobożności
(...) w Boga jest prawie w ogóle niemożliwe wierzyć. W diabła musi się wierzyć, bo się go dotyka na co dzień.
Każdy człowiek o autentycznych intuicjach religijnych musi być heretykiem, gdyż herezja to jest inny pogląd, to jest dialog wewnętrzny, to jest walka z zastanymi formami naszej świadomości, które odziedziczyliśmy albo w inny sposób przyjęliśmy, i jesteśmy zmuszeni do ich zweryfikowania. Dlaczego Polacy są tak niereligijnym narodem. (...) Są pobożni, to prawda. Nie stworzyli jednak żadnej wielkiej herezji, bo są bezmyślnie religijni. Religijni natomiast są Rosjanie i Niemcy. Niech Pan policzy liczbę herezji, które oni stworzyli.
W rozmowie z Dariuszem Suską ("Czy Bóg się wycofał?"), Gazeta Wyborcza z 11 kwietnia 1998 r.
(...) w Boga jest prawie w ogóle niemożliwe wierzyć. W diabła musi się wierzyć, bo się go dotyka na co dzień.
Każdy człowiek o autentycznych intuicjach religijnych musi być heretykiem, gdyż herezja to jest inny pogląd, to jest dialog wewnętrzny, to jest walka z zastanymi formami naszej świadomości, które odziedziczyliśmy albo w inny sposób przyjęliśmy, i jesteśmy zmuszeni do ich zweryfikowania. Dlaczego Polacy są tak niereligijnym narodem. (...) Są pobożni, to prawda. Nie stworzyli jednak żadnej wielkiej herezji, bo są bezmyślnie religijni. Religijni natomiast są Rosjanie i Niemcy. Niech Pan policzy liczbę herezji, które oni stworzyli.
W rozmowie z Dariuszem Suską ("Czy Bóg się wycofał?"), Gazeta Wyborcza z 11 kwietnia 1998 r.


