28-09-2015, 10:13
No i nie widziałam :wrzeszcz: ...jeszcze po godz. 2-giej obserwowałam jak wędrował ponad chmurami, pokazywał się i znikał za chmurami...te chmury na jego drodze chowały go ale chwilami był widoczny choć siwy za chmurami aż całkowicie się schował...potem około 4,30 obejrzałam niebo i nigdzie go nie widziałam :wrzeszcz: ...może dlatego, że było pochmurno i zanosiło się na deszcz? a mogłam się wyspać zamiast bawić się w detektywa :zdziwienieke:


