10-08-2015, 10:26
Templariusze
![[Obrazek: b13.jpg?w=593]](https://radtrap.files.wordpress.com/2011/12/b13.jpg?w=593)
Baphomet podczas rytuału Templariuszy wg. Leo Taxila.
Powszechnie akceptowanym przez badaczy okultyzmu faktem jest że Baphomet był ważną cześcią rytuałów Templariuszy. Pierwsza wzmianka o nim znajduje się w liście krzyżowca Anselma z Ribemont (1098 r.)
Tak, w naszym głębokim przekonaniu, Mistrzowie zakonu Templariuszy czcili Baphometa i kazali czcić go swoim nowo zainicjowanym; tak, istniały w przeszłości i mogą istnieć i teraz, zgromadzenia na których pojawia się ta figura, siedząca na tronie z płonącą pochodnią między jej rogami. Jednakże jego wielbiciele nie uważają go, tak jak my, za diabła: przeciwnie, dla nich jest to bóstwo Pan, bóg naszej współczesnej filozofii, bóg szkół teurgicznych z Aleksandrii i neoplatonizmu, bóg Lamartine i Victora Cousina, bóg Spinoza i Platona, bóg prymitywnych szkół gnostyckich, Chrystus wygnanych kaznodziei (…)”
![[Obrazek: b13.jpg?w=593]](https://radtrap.files.wordpress.com/2011/12/b13.jpg?w=593)
Baphomet podczas rytuału Templariuszy wg. Leo Taxila.
Powszechnie akceptowanym przez badaczy okultyzmu faktem jest że Baphomet był ważną cześcią rytuałów Templariuszy. Pierwsza wzmianka o nim znajduje się w liście krzyżowca Anselma z Ribemont (1098 r.)
Cytat:“O świcie dnia następnego zawołali głośno wzywając Baphometa podczas gdy my w ciszy modliliśmy się w naszych sercach do Boga; wtedy zaatakowaliśmy i wypchnęliśmy ich za mury.”
Podczas procesu Templariuszy w 1307, gdy torturowano ich na polecenie króla Filipa IV, imię Baphometa wspomniano jeszcze kilka razy. Podczas gdy część Templariuszy zaprzeczała jego istnieniu, reszta opisywała go jako odciętą głowę, kota lub głowę z trzema twarzami.
Podczas gdy książki przeznaczone dla masowego odbiorcy zaprzeczają powiązaniom Templariuszy z Baphometem, twierdząc że oskarżenia sfabrykował Kościół, praktycznie wszyscy znani twórcy współczesnego okultyzmu (którzy napisali książki przeznaczone dla adeptów) twierdzą inaczej. W rzeczywistości idol ten często nazywany jest „Baphometem Templariuszy”.
“Czy Templariusze naprawdę czcili Baphometa? Czy składali hańbiące pozdrowienia pośladkom kozła Mendes? Czym był naprawdę sekret który zagrażał Kościołowi, a następnie został zniszczony tak by nikt więcej go nie poznał? Nie bądz zbyt łaskawy w osądach; są oni bowiem winni wielkiej zbrodni; ukazali oczom profanów sanktuarium antycznej inicjacji. Zebrali się ponownie i podzielili się owocami z drzewa wiedzy, po to by stać się panami świata. Zarzut im uczyniony jest znacznie starszy i poważniejszy niż ten z trybunału papieża i króla, „ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz” jak rzekł Bóg w Księdze Rodzaju.
(…)Tak, w naszym głębokim przekonaniu, Mistrzowie zakonu Templariuszy czcili Baphometa i kazali czcić go swoim nowo zainicjowanym; tak, istniały w przeszłości i mogą istnieć i teraz, zgromadzenia na których pojawia się ta figura, siedząca na tronie z płonącą pochodnią między jej rogami. Jednakże jego wielbiciele nie uważają go, tak jak my, za diabła: przeciwnie, dla nich jest to bóstwo Pan, bóg naszej współczesnej filozofii, bóg szkół teurgicznych z Aleksandrii i neoplatonizmu, bóg Lamartine i Victora Cousina, bóg Spinoza i Platona, bóg prymitywnych szkół gnostyckich, Chrystus wygnanych kaznodziei (…)”


